BIBLIOTEKA


 
 
 
 
 

WYPOŻYCZALNIA ROWERÓW

 

 
 

 MUZEALNA IZBA GÓRNICTWA  KRUSZCOWEGO W MIEDZIANCE

 

Artur Barciś gościł w Chęcinach

O aktorskiej pasji, kompleksach, najważniejszych rolach, sensie życia i o największej miłości opowiedział podczas spotkania autorskiego w Chęcinach Artur Barciś, wybitny aktor teatralny, telewizyjny i filmowy, a ostatnio także i reżyser.

Artura Barcisia nikomu nie trzeba przedstawiać. Aktor teatralny i filmowy gościł w murach hali "Pod Basztami" w Chęcinach. - Do Chęcin często zapraszamy znanych i ciekawych ludzi. Nie trzeba daleko jechać, żeby móc spotkać największe gwiazdy polskiej sceny muzycznej czy teatralnej. Takie wydarzenia kulturalne są bardzo cenne – mówi burmistrz Gminy i Miasta Chęciny, Robert Jaworski. - Bardzo się cieszę, że tym razem Artur Barciś przyjął nasze zaproszenie. Zagrał ponad setkę ról w spektaklach, filmach i serialach. Szerszej publiczności znany jest jako wszechstronny aktor, wcielający się w dosyć ekscentryczne role, jak chociażby Arkadiusz Czerepach z serialu "Ranczo" czy Tadeusz Norek z serialu komediowego "Miodowe lata". W pewnym sensie dotknięcie znanej ze szklanego ekranu i lubianej osoby to zawsze wyjątkowe przeżycie – podkreśla burmistrz, Robert Jaworski.

Zanim jednak aktor Artur Barciś zdobył tak wielką popularność przeszedł długą drogę. - Potrzebę grania czułem od dziecka, a dzięki aktorstwu wyleczyłem się z kompleksów. Przestałem się bać, wstydzić. Scena od zawsze mnie uszczęśliwia – podkreślał Artur Barciś, który podczas spotkania w Chęcinach opowiedział o wielu anegdotach ze świata sztuk teatralnych czy filmowych, o swoich młodzieńczych latach, studiach teatralnych, aktorskich początkach i najważniejszych rolach życia. - Zdecydowanie największą rozpoznawalność przyniosła mi rola Norka w "Miodowych latach", a potem Czerepacha w "Ranczu". W ciągu kilkudziesięciu lat dorobku artystycznego miałem też szansę zagrać rolę o jakiej marzyłem, a była to rola Papkina z "Zemsty" Aleksandra Fredry. Przez lata zawsze tę rolę otrzymywał ktoś inny, aż w końcu zadzwoniła Krysia Janda i zaproponowała mi ją. Moje marzenie spełniło się cztery lata temu – mówił Artur Barciś, związany od lat z teatrem Ateneum.

Przybyli na spotkanie z cenionym aktorem goście zadawali mu wiele pytań, na które on chętnie odpowiadał. Nie zabrakło też opowieści o wpadkach aktorskich, a także o tajnikach i kulisach pracy aktora. Na zakończenie gorące podziękowania za przybycie złożył na ręce znakomitego aktora burmistrz Robert Jaworski. Po spotkaniu, do Artura Barcisia ustawiła się długa kolejka po autograf. Aktor chętnie pozował także do zdjęć.

Agnieszka Olech